BITWA O POZNAŃ 1945. JAK GNIEZNO ZOSTAŁO POZNANIEM

Powyższe zdjęcie darzę szczególnym sentymentem nie tylko z racji mojego wieloletniego zainteresowania problematyką Bitwy o Poznań 1945 r. ale również z uwagi na ciekawe okoliczności rozwiązania tajemnicy tej fotografii.

Dzięki ustaleniom, które podjąłem prawie 9 lat temu, z dala od kraju, udało się dołożyć kolejną cegiełkę do wciąż niepełnej jeszcze wiedzy o Bitwie o Poznań w styczniu-lutym 1945 r.

Mianowicie, w dniu 25 sierpnia 2012 r. Wydawnictwo POMOST z Lubonia koło Poznania zwróciło się o pomoc do swoich sympatyków w “rozszyfrowaniu” miejsca wykonania fotografii na terenie Poznania w 1945 r. Zdjęcie przedstawiało idących jeńców wojennych- żołnierzy niemieckich, na jednej z ulic miasta. Prośbę zamieszczono za pośrednictwem profilu społecznościowego wydawnictwa, na stronie “FESTUNG POSEN” (facebook). Jednocześnie w powyższej sprawie został ogłoszony konkurs, a osoba, która “rozszyfruje” miejsce miała otrzymać nagrodę w postaci książki.

Warto wspomnieć, że Wydawnictwo POMOST zajmuje się opracowywaniem publikacji historycznych, dotyczących historii militarnej okresu II Wojny Światowej, a znana od lat seria “FESTUNG POSEN” jest cenionym źródłem wiedzy o działaniach podczas Bitwy o Poznań 1945 r. Wydawana przez nich wojenna literatura wspomnieniowa znakomicie uzupełnia wiedzę o operacjach wojskowych tego okresu.

Zdjęcie, o które pytał POMOST sprawiało poważny kłopot z ustaleniem dokładnej lokalizacji przemarszu jeńców-żołnierzy niemieckich. Sprawa mogła być o tyle utrudniona, że budynku mogło już nie być z uwagi na zniszczenia wojenne tkanki miejskiej Poznania, które sięgały 55%. Od wielu lat fotografia jest bardzo popularna i często pojawia się w przestrzeni publicznej jako ilustracja artykułów, tekstów, czy audycji traktujących o walkach o Poznań 1945 r. Z całą pewnością zdjęcie kojarzone jest z przemarszami jeńców-żołnierzy niemieckich przez Poznań w dniu 23 lutego 1945 r. już po zdobyciu Fortu WiniaryCytadeli i w dniach późniejszych.

Może dlatego wielkoformatowa kopia tej fotografii eksponowana jest w Muzeum Uzbrojenia właśnie na poznańskiej Cytadeli ( 2020 r.) , w ramach wystawy “Między Wehrmachtem a Armią Czerwoną – Poznaniacy w walce o swoje miasto”. Zdjęcie jeńców niemieckich doskonale współgra i komponuje się z otaczającą je ekspozycją, oddając świetnie klimat 1945 r.

Oczywiście w kwestii apelu o pomoc jaki wystosowało Wydawnictwo POMOST w rozwikłaniu tej trudnej zagadki nie sposób było pozostać bez reakcji.

Pomimo dzielącej mnie w tamtych latach odległości, prawie 1500 km od rodzinnego Poznania, podjąłem próby ustalenia miejsca wykonania fotografii.

Niestety, wielogodzinne studiowanie układu urbanistycznego Poznania i zbliżonych wizualnie kamienic, starych fotografii, w tym wojennych, a nawet konsultacja w biurze Miejskiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu nie przyniosła jakichkolwiek efektów. Nikt nie potrafił skorzarzyć, gdzie w Poznaniu znajduje się lub znajdowała kamienica ze zdjęcia.

Na starym zdjęciu widniał jednak pewien motyw, który znany mi był z dawnej zabudowy… miasta Gniezna.

Dlatego też, przy okazji kolejnego przylotu do kraju, pojechałem do “grodu Lecha” na rekonesans i poszukiwania, aby upewnić się w moich przypuszczeniach.

Jakież było moje zdziwienie, gdy w Gnieźnie, na rogu ulic Warszawskiej i Zielony Rynek zastałem właśnie tę samą kamienicę, utrwaloną na zdjęciu z 1945 r. Przetrwała w prawie niezmienionym stanie. Co więcej, drzewo, które wpisało się w 1945 r. w tło istnieje do dzisiaj i nawet zachowało taki sam kształt konarów. Okoliczni mieszkańcy zapytani o betonowy słup ogłoszeniowy, również uchwycony w tle, potwierdzili, że stał on jeszcze w okresie powojennym, ale w latach 80-tych XX w. został usunięty.

Upewniwszy się w kilku dodatkowych kwestiach , dniu 2 kwietnia 2013 r. czyli prawie 8 miesięcy od ogłoszenia apelu o pomoc i bezskutecznych próbach ustalenia miejsca, poinformowałem Wydawnictwo POMOST, że definitywne rozwiązanie tajemnicy zdjęcia z Poznania zostało znalezione w…Gnieźnie.

I już na koniec, gwoli formalności, należy dodać, że Wydawnictwo POMOST, jak zwykle, stanęło na wysokości zadania i dotrzymało słowa. Terminowo otrzymałem obiecaną nagrodę w postaci II tomu książki pt. „Poznań 45. Bastion nad Wartą” autorstwa Günthera Baumanna.

error: Kopiowanie niedozwolone!!